Blog Archives

Tradycyjny podkurek na bazie KURCZAKA

Dziś propozycja na tradycyjny podkurek, czyli leciusieńki posiłek, aplikowany przed snem na zdrowe wizje i miłe fantazje. W myśl tradycyjnych receptur z babci prababci nic nie waży lżej na żołądek niż KURCZAK (czyli kurczak XL) w musztardzie diżą, przywalony kiszoną kapuśtą, cebulą, papryką chili i co tam Bozia jeszcze podrzuciła do lodówki, czyli polany tłustym olejem – takim tłustym, jak to tylko olej bywa.

Podkurek

By udowodnić, że najlepszy podkurek robiony jest z kurek, zwróćmy uwagę na wspólny rdzeń obu pojęć. Zarówno „kur” w „podkurku”, jak i „kur” w „kurczaku”, wywodzi się ze staropolskiego słowa „kur”, oznaczającego kurczaka – albo, wedle zapotrzebowania, krowę, bo na sen dobre i wołowe. Przedrostek „pod” nawiązuje do znanej z lekcji biologii mądrości, że pod kurczakiem tradycyjnie znajdują się jajka – a „ek” to po prostu czknięcie. (więcej…)

Likier Karkonoski

„Na udręki i na troski tylko Likier Karkonoski. Szabada” – głosi oficjalny slogan reklamowy Likieru Karkonoskiego. To wspaniała mieszanka niepryskanych ziół i nieocenionego etanolu, któremu anonimowi naukowcy przypisują właściwości profilaktyczno-lecznicze w niezbadanym obszarze.

Nalewka ma jeden feler – wraz ze spożyciem ubywa jej w butelce. Sprawa budzi niepokój i już powiadomiliśmy o niej producenta. Czekamy na odzew, a jeśli nie nadejdzie, zgłosimy temat do rzecznika praw obywatelskich. Plamy światła na zdjęciu są wynikiem naturalnego promieniowania likieru. Biblioteczka w tle to rezultat snobizmu.